Piewszy raz w historii

Wczoraj, zgodnie z wcześniej ustalonym terminarzem, 3 agencje ratingowe miały ogłosić aktualne oceny wiarygodności finansów Polski.

Agencja ratingowa Standard & Poor’s obniżyła rating długoterminowy Polski w walutach obcych z AA- z perspektywą pozytywną do BBB+ z perspektywą negatywną. Zredukowano też oceny dla długo i średnioterminowych kredytów w złotych. Nasza ocena jest w tej chwili taka jak Hiszpanii, która ma gigantyczne problemy gospodarcze, a także Islandii, czy Meksyku. Lepiej od nas są oceniani Litwini, Łotysze czy Słoweńcy.
Jest to pierwsza decyzja obniżająca ocenę wiarygodności finansowej Polski w całej historii przyznawania nam ocen. Od momentu gdy nasz kraj otrzymał ranking inwestycyjny w roku 1996, nasze oceny ciągle rosły. Nasz kraj się rozwijał więc gospodarka miała się dobrze.

Czym jest rating publikowany przez agencje?
Jest niczym innym jak oceną zdolności kredytowej kraju. Tak jak banki oceniają człowieka, który chce zaciągnąć kredyt , o czym niedawno pisałam na moim blogu, tak samo agencje oceniają kraje pod względem wiarygodności nie tylko finansowej. Państwa emitują np. obligacje i sprzedają je nie tylko swoim obywatelom czy bankom, ale również na szeroko rozumianym międzynarodowym rynku finansowym. Rating pomaga innym (krajom, inwestorom) ocenić, porównać oferowane produkty.

Człowieka znacznie łatwiej zapewne ocenić. Gdybyśmy jednak chcieli wziąć kredyt poza granicami własnego kraju, na pewno wzięto by pod uwagę również ocenę kraju w którym mieszkamy i pracujemy. Jest też taka zasada, że ocena instytucji nie może być wyższa niż ocena kraju w którym się ona znajduje. Ocena będzie więc mieć wpływ na postrzeganie naszych rodzimych firm na świecie.
Do oceny instytucji działających na rynkach finansowych, przede wszystkim firm, ale również na przykład samorządów w XIX powstały pierwsze agencje ratingowe. Jak powstawały rynek finansowy dopiero się rozwijał. Była potrzeba powstania niezależnego podmiotu, który mógł oceniać emitentów, którzy chcieli na giełdach oferować swoje akcje czy obligacje. Pojawiało się wielu oszustów. Trzeba było temu jakoś próbować zapobiec.
Dzisiaj największe z nich to Standard & Poor, Fitch oraz Mood’s.

Każda z nich zapewne ma różne metody (modele) oceny firm. Są one jednak jednakowe dla każdego ocenianego przed agencję podmiotu .
Na stronie Standard&Poor znalazłam ich kategorie oceny krajów . Polecam przeczytać:
http://www.spratings.com/documents/20184/86990/SPRS_Jak%2BOceniamy%2BKraje/7e335e29-557b-476b-ac14-ba568fd987b6

Zła ocena naszego kraju przez tą agencję nie powinna w kontekście tego dokumentu dziwić. Dużą uwagę agencja przywiązuje bowiem do stabilności państwa , instytucji odpowiedzialnych za jego wiarygodność, strategię bezpiecznego zarządzania finansami. Obniżone zostały oceny długoterminowe, czyli agencja dostrzega co będzie się działo z polskim budżetem w przyszłości. Zauważa to, czego my jeszcze możemy nie widzieć. Podejmowane decyzje zwiększające wydatki będą mieć skutki za parę lat, mogą spowodować drastyczne podwyższenie podatków, czyli większy fiskalizm, a to odbije się wprost na gospodarce. Perspektywy rozwoju dzisiaj są dobre, ale jeśli gospodarce „będzie się przeszkadzać” nie będzie już tak różowo.

Agencja Fitch pozostawiła naszą ocenę na niezmienionym poziomie, choć już 22 XII 2015 agencja ta pisała, że działania polskiego rządu zwiększają ryzyko obniżenia oceny, a także spadku wzrostu gospodarczego w naszym kraju.
Trzecia z dużych agencji, Moody’s wbrew zapowiedziom nie opublikowała wczoraj naszej nowej oceny. Widać jest zbyt dużo informacji, które trudno jednoznacznie ocenić i po prostu potrzebują więcej czasu.

Agencje są teraz bardziej ostrożne w przyznawaniu ocen, po kryzysie w 2008 roku, kiedy nie przewidziały upadku banku Lehman Brothers zmieniły, zapewne zaostrzyły, zasady oceny. Dodatkowo UE wprowadziła w 2013r przepisy, które zwiększyły odpowiedzialność i przejrzystość wydawania ocen dotyczących państw.

Posiadana ocena ma wpływ na wiele czynników: wprost na cenę po jakiej rząd będzie mógł zaciągać zobowiązania, ale również ma wpływ na kurs walutowy, a ten może się przełożyć choćby na wzrost inflacji, czy nasze raty kredytów hipotecznych. Na pewno więc wpłynie na nasze życie.

Miejmy nadzieję, że jest to ostatni spadek oceny naszego kraju. Wczorajszy i dzisiejszy wywiad z ministrem Morawieckim, kiedyś przecież bankowcem, dają niewielką nadzieję, że ocena agencji Standar & Poor’s nie pozostanie niezauważona.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s