Bezwarunkowy dochód podstawowy, pomysł na szczęśliwe życie?

Bezwarunkowy dochód podstawowy (BDP), brzmi ciekawie ale i tajemniczo. A być może jest to pomysł na szczęśliwe życie.

Co to za dziwne stwierdzenie? Dochód bezwarunkowy, czyżby to była pensje bez względu na to jak pracuje to ją dostanę? Dlaczego podstawowy? Pensja zasadnicza? Opodatkowana w pierwszym progu podatkowym, a może nie opodatkowana tylko np. równa kwocie wolnej od podatku?

Bezwarunkowy dochód podstawowy to termin zupełnie niezwiązany z pracą. Są tacy, którzy chcą, żeby każdy obywatel dostawał jednakową kwotę pieniędzy miesięcznie, bez żadnej pracy, tylko za to że jest obywatelem danego kraju, czy miasta. Nie musiałby też wydać tej kasy na żaden konkretny cel, z którego ktoś by go rozliczał. Kwota otrzymywana byłaby wystarczająca na życie na „podstawowym” poziomie.

O temacie było nie dawno dość głośno, gdy rząd Finlandii zapowiedział, że każdy obywatel otrzyma od Państwa po 800 euro miesięcznie od jesieni 2016r. Dla Polaka to wielka kwota, nie każdy zarabia 3400 zł na ręke, a Finowie dają ją za nic. No prawie za nic, za bycie Finem 🙂

I co ciekawe wcale nie są pierwsi, niektóre miasta holenderskie już wypłacają pieniądze swoim mieszkańcom. Pomysł był w XX wieku wielokrotnie dyskutowany, a nawet częściowo wprowadzany w Brazylii, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, ZSRR, Indiach czy niedawno Namibii. Były też dyskusje na ten temat na forum Unii Europejskiej. Zbierane były podpisy, ale jednak pomysł padł w 2013r, nie udało zebrać się miliona podpisów. Eksperymenty były przeróżne, wnioski też różne. A jednak Szwajcarzy niedługo przeprowadzą referendum, czy każdy obywatel ma otrzymać 2500 franków BDP, niezależnie od swojej sytuacji finansowej, czy też rodzinnej: posiadania czy też nie dzieci.

Fajnie by było dostać choćby te fińskie 800 euro. Każdy zyskałby poczucie bezpieczeństwa, bez względu na sytuację zawodową. Przeciwnicy takiego podejścia do tematu wskazują przede wszystkim na taki problem, że ludzie nie będą chcieli pracować. Zwolnią się z pracy i nie będą nic robić, tylko czekać na wypłatę. Eksperymenty przeprowadzone dawno temu potwierdzają tą tezę, a eksperymenty nowsze już nie. W 2013 r eksperymentowano w Nowej Zelandii: pracujące osoby dostały  dodatkowe pieniądze. Były one uzależnione od dochodu, gdy dochód rósł, dodatkowe pieniądze malały. Wynik:  czas pracy tych ludzi wzrósł o 17%, a zarobki o prawie 40%. Zależy więc to zapewne od otrzymanej kwoty, od miejsca gdzie się mieszka i od samego człowieka, od jego charakteru.  Ja wierzę, że każdy zyskałby bezpieczeństwo finansowe, więc mógłby  pozwolić sobie na dodatkową naukę, czy też choćby na założenie własnej firmy (dodatkowe ryzyko), po prostu na kreatywność. A młode mamy mogłyby, gdyby chciały, poświęcić się dłuższemu wychowaniu dzieci. Co na pewno byłoby z korzyścią dla dzieci, mam, ale i gospodarki w przyszłości.

Oczywiście pomysł ma też wielki minus… Na jego sfinansowanie potrzeba gigantycznych pieniędzy. W Polsce lada dzień wchodzi program 500+, który już trudno nam sfinansować. A te pieniądze to kropla w morzu, gdy pomyśli się o bezwarunkowym dochodzie podstawowym.

W Polsce będziemy mogli niedługo się przekonać, czy ludzie będą rezygnować z pracy, mając pieniądze z 500+. Taki kolejny tym razem polski eksperyment w temacie BDP.

Są tacy którzy twierdzą, że nie należy się zastanawiać, czy kiedyś wprowadzić program BDP, tylko kiedy to zrobić. U nas zapewne będzie to duuużo później niż gdzie indziej… Choć z drugiej strony trzeba pamiętać, że gospodarka się bardzo zmienia, robotyzuje. Przyjdzie więc może czas, że nie będzie potrzeby tak wielu ludzkich rąk do pracy. Zmieni się otoczenie, będzie musiała się zmienić polityka społeczna i finansowa państw.

Na razie o swoje szczęście musimy zadbać sami, ale kto nam zabroni marzyć.

Reklamy

3 Comments Add yours

  1. babownia pisze:

    BDP. Myślę Ulu o tym jak o jakiejs tam utopii. Nigdy nie dostawałam niczego od państwa, bo miałam pracę w chwili jak skonczyłam studia. Nie należały mi się żadne zasiłki, bo oboje pracowaliśmy. Teraz 500 zł też mi nie przypadnie, bo moja 2ka starszych już dorosła,więc mam jedno dziecko. Myślę, że w chwili gdy byłam młodą matka i walczyłam z myślą, co zrobić z małymi dziećmi i pracą, bardzo by mi to pomogło. Myślę, że nawet te 6 lat temu gdy „Krecik zachorował” pozwoliłoby mi to podjąć decyzję o poświęceniu się dziecku. Teraz to dla mnie już utopia. Ale może ileś osób zostałoby w kraju i chciałoby mieć tu dzieci. Obyśmy tylko nie były kolejny raz tymi co muszą na to zarobić, a nic nie dostaną. Pozdrawiam :)))

    Lubię to

  2. Niestety dla mnie też BDP jest mało realny w Polsce 😦 A byłaby to bardzo ciekawe, byłby jakiś wybór. Ale może kiedyś, jak nie nasze dzieci, to może nasze wnuki jakieś namiastki BDP zobaczą w naszym kraju.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s