Nie płać w banku za kota w worku

Standardem już stało się, że każdy z nas posiada rachunek bankowy. Do rzadkości należą Ci co konta nie mają. A tych którzy kont mają więcej niż jedno ciągle przybywa. Często jednak płacimy bankowi za … kota w worku, bo nie kontrolujemy na bieżąco zmian w regulaminach i tabelach prowizji.

Wielu z nas swoje pierwsze konto założyło naście lat temu. Wtedy było ono najlepsze, najtańsze, a może po prostu bank był blisko domu. Dzisiejsze konta mają znacznie szersze funkcjonalności. Zupełnie inne rzeczy są dla nas dzisiaj ważne. Kiedyś dostęp internetowy do rachunku proponowało kilka banków, dzisiaj jest to standard. Później pojawił się jeszcze mobilny dostęp do konta z telefonów, czy dzisiaj najbardziej promowane płatności BLIK , czyli płatności do których nie musisz mieć karty, nie musisz logować się do rachunku a i tak możesz zapłacić, czy… przelać pieniądze na inny numer telefonu…

Świat się zmienia, możliwości internetu rosną, a więc i banki się rozwijają. A czy my za nimi nadążamy? Dzisiaj nie wystarczy już mieć jednego rachunku, założonego jeszcze w ubiegłym wieku. Dzisiaj trzeba śledzić na bieżąco zmiany w oferowanych usługach. I wyszukiwać te które nam są najbardziej potrzebne i wybierać te najlepsze. Dlatego coraz to częściej mamy parę rachunków, tak żeby wykorzystywać ich zalety.

To, że wiele kont dzisiaj jest bezpłatnych to jedna z cech dobrego rachunku. Kiedyś płaciliśmy nawet za założenie rachunku, co dzisiaj na rynku prywatnym się chyba nie zdarza. Co jeszcze jest dla nas ważne?

Ja postawiłabym na darmowe przelewy, od jakiegoś czasu nie musimy już stać w kolejce na poczcie i płacić za przelew… Słuchając wywiadu na stronie bankier.pl    z Wojciechem Boczoń, byłam w szoku, że są jeszcze banki gdzie klienci godzą się płacić nawet 1,5 za przelew…. Są też tacy, którzy dodatkowo płacą za każdą autoryzację przelewu kolejne dziesiąt groszy…. I to w jednym z największych polskich  banków… Ja robię w miesiącu około 10 prywatnych przelewów, a to w ciągu roku daje aż 180 zł!!! Nie wybierajcie się oczywiście też z przelewem do placówki banków, od lat te usługi mają odstraszające prowizje. A jak słyszę kolejne banki dołączają do tego grona. I nie liczyłabym na to, że to się zmieni.

Inną dla mnie ważną opłatą, są koszty wydania i utrzymania karty debetowej bądź kredytowej. Karty debetowej prawie nie używam. Ale korzystam z kart kredytowych, wiem, wiem, to ryzykowne, bo łatwo wpaść w pułapkę życia na kredyt. Ale nie, u mnie to nie działa, korzystam z karty wyłącznie po to, aby wykorzystywać darmowy limit. Dodatkowo z jednej z kart mam jeszcze zwrot za część wydatków. Warto też pamiętać o bezpieczeństwie, płacąc kartą, łatwiej niż gotówką odzyskać pieniądze zapłacone oszustowi. Sprawdzajcie koszty kart. Banki czasami, po cichu, podwyższają opłaty, gdy tego nie kontrolujemy łatwo dać się wykorzystać. I nie chce tu obrażać kotów 🙂

Z kartą debetową wiążą się też wypłaty z bankomatów. Po czasach gdy większość banków oferowała darmowe wypłaty, obecnie, bądź w najbliższych miesiącach, wiele banków zmienia te zasady. Banki chcą zmniejszyć koszty związane z obsługa bankomatów, promują więc nie wypłacanie gotówki…. A mBank dla odmiany próbuje ograniczyć wypłaty kwot mniejszych niż 100 zł i będzie od nich pobierał dodatkowe opłaty.

A jeśli Wy dla odmiany wpłacacie często gotówkę na konto powinniście sprawdzić, czy Wasz bank nadal oferuje bezpłatne wpłatomaty. Próbowałam szukać banku z taką usługą i dobrym kontem do tego i poddałam się… A znam osobę, która pensje odbiera codziennie i to gotówką, a to wtedy bardzo pożądana cecha rachunku.

Dla mnie ważny też jest darmowy rachunek oszczędzam z jako takim oprocentowaniem, a także dostęp do przyzwoitych lokat. To też więc kontroluje, a właściwie to nie tak. Rachunek oszczędzam mam w paru bankach i tam gdzie są lepsze warunki w danym momencie, tam trzymam pieniądze. A lokaty zakładam jeszcze w innym banku, w którym do nie dawna nawet nie musiałam  mieć konta.

Zdradliwą opłatą w banku może też być opłata za przesyłanie papierowych wyciągów bankowych. Po co je komukolwiek dzisiaj? Przecież mamy dostęp on-line…. W każdej chwili możemy wszystko sprawdzić. Więc zrezygnujcie z nich, można to pewno zrobić przez platformę banku.

Jaki w takim razie wypada wyciągnąć wnioski? Czytajmy tabele opłat i regulaminy, wybierajmy świadomie usługi, z których korzystamy w danym banku. Czasami wystarczy też spełnić jakiś dodatkowy warunek, żeby mniej płacić, albo wcale opłaty nie ponosić. Może to być np. przelew z innego banku na 1000 zł raz w miesiącu, czy zakupy płacone kartą na 300 zł. Spotkałam się też taką ofertą, że korzyści osiągnęłam podpisując zgodę na przesyłanie ofert marketingowych. Jeśli masz jeden rachunek to może czas poszukać dodatkowego w innym banku?  Pamiętajcie też, że we własnym banku można zmienić, bez zmiany numeru rachunku, rodzaj rachunku na bardziej korzystny. Napewno należy zmienić rachunki bardzo dawno temu zakładane, na coś z nowszej oferty. Banki często chcą się tych „staroci” pozbyć i dlatego świadomie podnoszą tam opłaty.

Nowe konta często można też założyć bez wychodzenia z domu (czy pracy), nie jest to już taki wysiłek jak kiedyś. Zdalnie można też niekiedy rachunek zamknąć… Ograniczenia więc znikają. Nie trzeba poświęcać zbyt wiele czasu na te czynności.

Pamiętajcie też, że nie zawsze jest sens przenosić rachunek (choć to też dzisiaj jest łatwe) do banku gdzie akurat jest jakaś promocja. Promocje mają to do siebie, że ich czas jest ograniczony. Czasami więc warto skorzystać przez parę miesięcy, a potem rachunek zamknąć….

Poświęćmy trochę czasu na nielubianą papierologię, poczytajmy za co musimy bankowi płacić. Tabele opłat krótkie nie są, ale przeważnie są podzielone na kilka grup opłat, gdy wiemy jakim rachunkiem dysponujemy, łatwo sprawdzić te usługi, z których korzystamy.

A gdy już będziecie to mieć za sobą, pogłaskajcie kota, nie wiem kto wymyślił to nieszczęsne powiedzenie o kupowaniu kota w worku. Czyż mój Chuck nie wygląda pięknie w siatce z Biedronki? I żeby nie było, wszedł tam sam dzisiaj rano… Uwielbia się tak chować, a że dzięki temu zainspirował mnie do napisania tego tekstu, to w nagrodę został jego patronem 🙂  chuck

Advertisements

31 Comments Add yours

  1. Piękny kot i bardzo ciekawy wpis.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Przekaże Chuckowi komplement 😉

      Lubię to

  2. Enjoye pisze:

    Niestety konto w banku to zło konieczne, ale poza tym trochę też wygoda. A za wygodę czasem, niestety, się płaci…

    Polubione przez 1 osoba

    1. Prawda. Wygoda coraz większa. Opłat pewno nie długo nie da się już ominąć…
      Ale jak jeszcze można to warto próbować.

      Lubię to

  3. To prawda, człowiek zakłada konto najcześciej w tym banku który zna, bo rodzice tam maja rachunek, bo znajomi :). Nie śledzimy zmian, godziny sie na rosnące opłaty i mijające promocje. Interesujacy wpis! Pozdrawiam, Mamatywna 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Przeważnie jest tak, że dopóki nie spiszemy gdzieś wydatków nie mamy nawet świadomości, że z rachunku znika nawet kilkadziesiąt złotych miesięcznie…

      Lubię to

  4. Świetny wpis, aż muszę się sama przyjrzeć pewnym szczegółom.też korzystam chętnie z karty kredytowej, limit do wydania ustalam sobie sama i bardzo go pilnuję. Od lat robię też tylko przelewy online. I wiem, że debety to droga zabawa…
    Kot piękny:)) torebkowy… ściskam ciepło:))

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dzięki Aga za komentarz. Kot torebkowy fajnie brzmi 😉
      Silna z Ciebie kobieta, ale my już chyba czasami tak mamy, że jak chcemy potrafimy nie przekraczać limitów. pozdrawiam 🙂

      Lubię to

  5. Aneta Jokisz pisze:

    Nie lubię motywów debetów na koncie, bo to kusi.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Masz rację, okazja czyni złodzieja 😉 Oczywiście w przenośni…

      Lubię to

  6. Aż żal tych, co chcą płacić za przelewy 😉

    Polubione przez 1 osoba

  7. hegemon pisze:

    Kot w worku jest piękny 🙂 Z tą papierologią bankową to jest trochę problem, jak zaczynam przeglądać te różne warunki dla konta, to często wielu spraw nie rozumiem, nie mam pojęcia jak zinterpretować, bo nie jest jednoznaczne. Bankom najłatwiej nacinać nas na niewielkie opłaty, bo kto się będzie przejmował 3-4 złotymi miesięcznie, dla wielu będzie to niewygórowana cena za brak konieczności wgryzania się w trudny bankowy język regulaminów…

    Polubione przez 1 osoba

    1. Niestety masz rację regulaminy bywają bardzo zawiłe. Prywatnie skupiam się przeważnie tylko na tych tematach z których korzystam. Zawodowo to inna bajka…
      Dla 3-4 złotych miesięcznie też nie chciałoby mi się wszystkiego czytać 🙂

      Lubię to

  8. Agnieszka pisze:

    Ja jestem w sprawy bankowe zielona i nadal mam konto „dla nastolatków”, mimo że bank już nie raz chciał mi to zmienić. Lenistwo i brak czasu na przeglądanie ofert robią swoje. Chyba jednak niebawem się tym zajmę, bo ten tekst zainspirował mnie do działania. Szkoda, że nie podałaś więcej konkretnych przykładów ciekawych ofert, ale dzięki temu będę zmuszona sama poszukać szczegółowych informacji, a dzięki tobie wiem, na co zwracać uwagę.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Cieszę się, że udało mi się Ciebie zainspirować do działania.
      Świadomie nie podawałam za wiele szczegółów, bo strasznie często zmieniają się promocje bankowe. Gdybyś potrzebowała poszukać to zachęcam wejść na FB Moniaki.pl tam ciągle piszą o aktualnych promocjach. Albo na bankobranie też na FB.

      Lubię to

  9. babownia pisze:

    Moje bankowe lenistwo jest niestety nieuleczalne. PKO BP działa mi na nerwy, ale lenistwo jest silniejsze. Gdybym miała na to budżet chętnie zapłaciłabym za prowadzenie moich finansów 😀 taki paradoks 😀 a kot w worku? sprawdziłam i historia brrrr. Edusens.pl mi wyjasnił. Buziaki Ula!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Wiem jak to jest z przyzwyczajeniami. Często nie chce nam się „ruszyć” i zrobić porządku z czymś dopóki nie musimy. Znam to, przyznaję się mnie też to lenistwo dopada. Pomysł z prowadzeniem finansów jest bardzo dobry, może kiedyś i taka moda przyjdzie. Tyko najpierw pierwszy z warunków się musi spełnić…
      Przeraziła mnie historia kota w worku…. Ciesze się , że nie żyje w tamtych czasach. Pozdrawiam Basiu 🙂

      Lubię to

  10. Alicja pisze:

    Też miałam kiedyś czarnego kota. Zwał się Rademenes (niektórzy zwali go Archimedes ;)) i też piękny był 🙂
    Wracając do tematu wpisu. Od bardzo dawna mamy przynajmniej dwa rachunki w tym samym czasie. Tylko jeden bank niezmiennie od początku pozostaje bez zmian choć i tu nastąpiła mała korekta – zmiana rachunku z płatnego na darmowy. W dzisiejszych rzeczywiście nie jest trudno zmienić rachunek.
    Podpowiem jeszcze, bo być może nie wszyscy wiedzą, że najlepszy moment na zamknięcie rachunku jest wtedy, gdy bank wprowadza jakieś zmiany, np. w tabeli opłat. Wystarczy nie zgodzić się na proponowane warunki. Nie obowiązuje wtedy okres wypowiedzenia.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Bardzo ładne imię (imiona) dla kota 🙂
      Dzisiaj zdecydowanie łatwiej niż dawniej zmienić konto czy rachunek. Masz rację bardzo dobrym momentem jest ten gdy bank zmienia tabelę.

      Polubione przez 1 osoba

  11. Daje do myslenia ten wpis. Niestety dla mnie banki to troche czarna magia. Zwracam uwage glownie na to zeby byla mobilnosc i mozna bylo wszystko zrobic przez internet dlatego mam mbank. Ale niestety zazwyczaj nie sledze na biezaco zmian oplat i to mi szkodzi…

    Polubione przez 1 osoba

    1. Mobilność banku zaczyna już być na szczęście zasadą. Tak to już jest, że nie możemy śledzić wszystkiego w naszym życiu, więc wybieramy te ważniejsze aspekty. Dopóki opłaty nie zaczynają nas zaskakiwać, przeważnie się niemi nie przejmujemy. Od czasu do czasu, choćby i raz na rok warto dokładniej przeanalizować wyciąg bankowy.

      Lubię to

  12. Przyjrzałam się ostatnio bliżej tej kwestii. Widzę, że wśród moich znajomych mało kto przejmuje się comiesięcznymi opłatami typu 5-7 zł opłaty za kartę. Banki liczą na to, że nie będziemy liczyć się z takimi kwotami i zarabiają na tym, że trzymamy u nich pieniądze.. którymi obracają! Niesamowity biznes.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Prawda, banki zarabiają na naszych pieniądzach. Zamiast choć trochę my byśmy mogli na nich zarobić. Dzisiaj oprocentowanie lokat jest bardzo niskie, ale i tak „złośliwie” dla banków, staram się żeby pieniądze były przynajmniej na oprocentowanym rachunku oszczędzam. Masz rację, że często ignorujemy jednorazowe opłaty rzędu kilku złotych.

      Lubię to

  13. Kasia pisze:

    Na szczęście można teraz z ofert banków wyłowić korzystną dla siebie, tylko podstawą jest porównanie ofert i bardzo dokładne poznanie warunków tych ofert 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  14. Karolina pisze:

    Przypomniałaś mi, jak całkiem niedawno rozważałam przeniesienie konta do innego banku ze względu na wprowadzenie opłat za korzystanie z bankomatów. Darmowe wypłaty były oferowane tylko w bankomatach, których nigdy wcześniej nie widziałam na oczy. Zwlekałam kilka tygodni, aż pewnego pięknego dnia, poszukiwany przeze mnie bankomat pojawił się niemal pod moim domem. 🙂
    A kotek cudowny!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Szczęściara 🙂
      Dzięki za kotka, to pupil mojego męża, ucieszą go te słowa.

      Lubię to

  15. Ja do niedawna miałam konta w dwóch bankach. W jednym chciałam od jakiegoś czasu zamknąć, ale z lenistwa niestety miałam je zbyt długo. Najgorsze jest to, że banki przyciągają super ofertą, a za chwilę zmieniają regulaminy, a my często już na to nie zwracamy uwagi i dalej korzystamy i ich usług, bo niby kilka złotych w miesiącu różnicy nam nie zrobi.
    Kiedy zakładałam konto w tym banku wszystko było darmowe i superkorzystne, miałam tam trzy rachunki – zwykły, walutowy i oszczędnościowy – i naprawdę każdy mi się opłacał wówczas. A po chwili doszły opłaty z kosmosu, przelewy natychmiastowe były już płatne, wpłaty i wypłaty także (tylko jedna czy trzy darmowe), oprocentowanie na oszczędnościowym chyba najgorsze na rynku, kurs dolara – okrutnie wysoki. I w ten sposób z superbanku zamienili się w najgorszy. Nie wiem, czy im się to opłaciło, bo z pewnością stracili wielu klientów.
    A moje drugie konto mam już prawie 10 lat, może także z lenistwa, ale większość rzeczy jest darmowa, ostatnio wprowadzili absurdalną opłatę za wypłaty małych kwot z bankomatu – no jest absurdalna dla mnie, bo zazwyczaj właśnie małe kwoty wypłacam, żeby mieć drobne, za wszystkie większe zakupu płacę kartą. Nie wiem, czy jest na rynku jakieś fajne konto, gdzie nie ma bezsensownych opłat. 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Boję się, że nie ma idealnego konta. Idealnego czyli takiego gdzie wszystkie jest dość niezmienne. Nie wiem co w tym, jest, ale moje najstarsze konto też sprawuje się przyzwoicie.
      Myślę, że trzeba się zastanowić co dla mnie jest najważniejsze w umowie z bankiem i na to zwracać uwagę w pierwszej kolejności.

      Lubię to

  16. Jud pisze:

    Chuck wygląda w torbie bardzo stylowo! 😉 Dla mnie najważniejszy jest brak opłat za przelewy, bo w dobie zakupów przez internet jest to niezastąpione 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Chuck uwielbia takie przebrania 😉 Widać wie, że mu pasują 😉
      Dla mnie też bardzo ważne są darmowe przelewy, sporo ich wykonuję 🙂

      Lubię to

  17. Sylwia W. pisze:

    Bardzo ciekawy wpis. Warto czytać regulaminy i sprawdzać, za co pobierane są opłaty. Ja od jakiegoś czasu zauważyłam, że co miesiąc z mojego „darmowego” konta, pobierane są jakieś opłaty. Tak mnie to zastanawiało, ale nie są to aż tak kosmiczne sumy, żeby zająć się tematem. W końcu poczytałam regulamin i okazało się, że zasady zupełnie się zmieniły. Teraz już wiem, jak zmniejszyć opłaty, ale i tak to moje darmowe konto już nie jest darmowe 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s