Czy monopol może być dla kogoś dobry?

Całkiem niedawno BPH, mój pierwszy bank z kontem osobistym został przejęty przez Alior. Parę lat temu uchowałam się przed przejęciem mojego konta przez PKO, ale tym razem już mi się nie udało. Zostałam klientem banku z państwowym właścicielem. Nigdy tego nie zrobiłabym świadomie, ale jak widać nie na wszystko ma się wpływ. Coś do banków nie mam szczęścia, wieki temu konto firmowe założyliśmy w jednym z najnowocześniejszych (w Polsce oczywiście) Pierwszym Polsko-Amerykańskim Banku. Potem z niego zrobił się całkiem przyzwoity dla klientów Fortis Bank. W czasach kryzysu został ten bank wykupiony przez BNP Paribas Bank SA jeden z największych banków na świecie. I … wszystko byłoby fajnie, gdyby całkiem nie dawno polski biznes nie połączył się z … BGŻ Bankiem. Kiedyś nawet przez myśl nie przeszło by mi, że mogę konto firmowe mieć w banku detalicznym, kojarzonym z państwem czyli BGŻtem, kiedyś Polskim Bankiem Rolnym…. Jak to wszystko się zmienia. Nie ma nic stałego, trudno przewidzieć co będzie za jakiś czas.

Ale w sumie to nie to miało być tematem tego posta. Ale właśnie sytuacja z bankami natchnęła mnie do poruszenia tematu przejmowania części gospodarki przez państwo. Kiedyś na studiach uczono mnie, że najlepiej jest gdy własność jest prywatna. Jest lepiej zarządzana, osiąga lepsze wyniki. I tak też zachowywała się nasza gospodarka przez ostatnie lata. A tymczasem w naszym kraju dzieje się obecnie zupełnie coś innego. Za nasze, inaczej zwane: państwowe pieniądze repolonizację sektora bankowego, a w sektorze paliwowym państwo się coraz bardziej umacnia. Duże firmy państwowe  stają się właścicielami innych dotąd prywatnych firm. Dobrze gdy zgromadzone przez społeczeństwo pieniądze są wydawane właściwie, skutecznie, z korzyścią dla ich , w pewien sposób (pośredni) właścicieli. PZU po przejęciu banków zwiększyło swoje zyski i co ciekawe zysk PZU stanowi ponad 90% zysków z całego sektora ubezpieczeniowego. Oczywiście w tych zyskach były również zyski z przejętych przez nich banków. Zyski w ciągu ostatniego roku PZU wzrosły aż o 80%. A obiecywano nam , że gdy będą przejmowane inne firmy przez firmy państwowe będzie to z korzyścią dla nas zwykłych obywateli. Taki jest bowiem nadrzędny cel. Ale czy na pewno? Czy jakaś inna firma ubezpieczeniowa działająca na rynku polskim jest w stanie konkurować z PZU? Konkurencja oznacza dla klientów lepsze ceny, promocje, walkę o klienta. Tymczasem PZU robić tego nie musi. Ceny ubezpieczeń OC wzrosły drastycznie, teoretycznie zgodnie z zaleceniami KNF (instytucja państwowa), a my za to zapłaciliśmy. Pieniądze jak widać zwiększyły zyski molocha.

Czy PZU wchodząc na rynek bankowy nie zaburza również tam konkurencji? Gdy doda się banki „zarządzane” przez PZU to okazuje się, że mają już w swoich rękach prawie 50% aktywów całego sektora. A pamiętać jeszcze trzeba, że jeszcze jeden wieli bank jest w  państwowych rękach: bank PKO BP. A to oznacza, że nie mamy co liczyć na podwyżkę oprocentowania choćby lokat. Banki będą nadal zarabiać na darmowym, lub prawie darmowym pieniądzu, który u nich przechowujemy. Rząd uważa, że banki będą służyć gospodarce, i być może coś w tym jest, ale to jednocześnie oznacza, że odbędzie się to kosztem Kowalskiego…

Bank i ubezpieczyciel to nie jedyne wielkie molochy na naszym rynku. Jak można przeczytać w tekście Jacka Frączyka na Money.pl być może nawet gorzej dzieje się na rynku paliwowym. Na całym świecie ceny paliw maleją, a o dziwo w Polsce zyski firm paliwowych ciągle rosną. Skąd ten ewenement? No cóż dwie największe firmy to Orlen i Lotos, one również są pod kontrolą państwa. Ich marże rosną pomimo spadków cen na giełdach światowych. Orlenu „zaledwie” o 14% (przy takim gigancie to są naprawdę duże pieniądze, za I kwartał wzrost zysku to… 1,7 miliarda!!!! złotych), a Lotosu drobiazg bo o… 72%. Jak to możliwe? No cóż, ceny dla klienta nie są obniżane choć mogłyby, ale przecież nie jest to w interesie państwa, bo z zysku płaci się dywidendę do kasy państwa, a na bieżąco odprowadza się podatek akcyzowy i VAT. Nie można przecież szkodzić sobie samemu…. To takie podwyżki mimochodem, których nie zauważamy, a postępują. I w tej branży monopol nie jest więc korzystny dla klienta. Ciekawe, czy ktoś policzył ile z 500+ oddajemy do kasy państwa z powrotem. Może się kiedyś pokuszę, żeby to jakoś oszacować.

Monopol jednak to taki twór, który klientowi szkodzi, nie ważne czy jest państwowy czy prywatny. Zawsze będzie dbał o własne interesy, a klient przecież i tak kupi. Dlatego, pozostanę przy mojej szkolnej wiedzy i nie uwierzę, że jest dla nas dobrze gdy państwo zajmuje się tworzeniem monopoli. Nie uwierzę, że jest to w naszym interesie. To takie ciche podnoszenie podatków, tylko bardziej ukryte, dla większości nie widoczne….

Cieszę się, ze gospodarka się rozwija, że żyje nam się lepiej. Większa ilość z nas ma pracę, więcej zarabiamy, więc i więcej wydajemy. Ale najlepiej by dla nas wszystkich było gdyby gospodarka sterowana była zwyczajnie prawami ekonomii, a nie tym co jakiś rząd ma ochotę w danym momencie zrobić. Czy wprowadzaniem chaosu, niepewności, braku przewidywalności.

Wolę pograć w Monopoly w wolnej chwili ze znajomymi, zdecydowanie nie chcę patrzeć na ręce monopolom, których coraz więcej widać tuż obok. Patrzeć, bo nic więcej już wtedy zrobić się nie da. No może poza korzystaniem, wbrew niektórym, z usług firm, które monopolem nie są….

Co myślisz o tej sytuacji? Jakie jest Twoje zdanie? Podziel się proszę, chętnie poznam inne spojrzenia i podyskutuje. Zainteresował Cię ten wpis daj proszę znać, że tu byłeś. Zostaw komentarz albo chociaż uśmiech 🙂

 

Advertisements

17 Comments Add yours

  1. Zbyszek pisze:

    Socjalizm ma różne oblicza. Tworzenie państwowych monopoli to jest jedno z nich. Państwowe monopole są tworzone, aby rządzić maksymalnym obszarem życia swoich obywateli. Drugim celem jest zapewnienie sobie przez polityków środków na rozdawnictwo pieniędzy (chociażby o 500+ też w artykule wspomniałaś), aby kupować sobie głosy gawiedzi za ich pieniądze.
    Obnażanie poszczególnych aspektów socjalizmu jest właściwe. Może koniec końców przebije się to do świadomości wyborców.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Mam taką nadzieję, że im więcej pisze się o anomaliach, tym do większej ilości osób to dotrze. Podatki (dochody państwa) ukryte w różnych miejscach na pewno obywatelom nie służą.

      Lubię to

  2. hegemon pisze:

    Monopol – zarówno państwowy, jak i prywatny, to jednak ogromna szkoda dla gospodarki, a głównie dla klientów, szczególnie w kraju, gdzie ochrona klienta jest aż tak nikła

    Polubione przez 1 osoba

    1. Zdecydowanie masz rację. UOKiK jakoś ostatnio zamilkł, Rzecznik Praw Obywatelskich też w tematach się nie wypowiedział. A KNF nie widzi problemu…

      Lubię to

      1. I to pokazuje skalę problemu. Brak odpowiedzialności skutkuje brakiem ochrony klienta, a monopo, tak jak wspomniałaś, jest fajny jedynie w kontekście popularnej gry dla dzieci.

        Lubię to

  3. Agni pisze:

    Dla mnie to wszystko czarna magia, najchętniej pieniądze trzymałabym w skarpecie. Prywatne banki nas oszukują, państwo też nas okrada – jak dla mnie nie ma dobrego wyjścia.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Do 100.000 euro są gwarancje skarbu państwa, teoretycznie więc środki w polskich bankach są bezpieczne. (do czasu wyczerpania się pieniędzy w Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, co mam nadzieję, nigdy się nie stanie)

      Lubię to

  4. Iwona Kmita pisze:

    Mam wrażenie, niestety, że powoli zmienia się nasz ustrój. Kto jeszcze pamięta ekonomię polityczna socjalizmu, a ja pamiętam, może się bać. I ja się boję.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Zupełnie nie pomyślałam o polityce socjalizmu… a w komentarzach pojawia się już drugi raz. Nie dobrze to faktycznie dla nas wszystkich wygląda….

      Lubię to

  5. Bardzo ciekawy temat i wyczerpujące opracowanie.

    Polubione przez 1 osoba

  6. Nie miałam pojęcia, że jest tak źle, dobrze sobie taką prawdę uświadomić.

    Polubione przez 1 osoba

  7. Asia pisze:

    Patrząc na różne dziedziny życia przeraża mnie obecna sytuacja polityczna…

    Polubione przez 1 osoba

  8. Zgadzam się z tezą Twojego artykułu. Monopole są dobre jedynie dla właścicieli monopolu, a dla zwykłych obywateli nie są korzystne. Wystarczy spojrzeć na Inpost i pocztę polską.

    Polubione przez 1 osoba

    1. O tym przykładzie zapomniałam, a jest bardzo dobry. Słabsza konkurencja przegrała z monopolem, a my dostaliśmy w zamian podwyżkę usług…

      Lubię to

  9. Karolina pisze:

    Niestety w Polsce dzieje się coraz gorzej… Wystarczy spojrzeć na pocztę polską ceny coraz wyższe, jakość coraz gorsza…

    Polubione przez 1 osoba

  10. Ama Nda pisze:

    Monopol jak wszystko ma swoje wady jak i zalety 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  11. Zdecydowanie monopol to nie jest dobra sprawa dla nikogo. Rynek powinien ustalać, co ma rację bytu, a co nie, wpływać na kształtowanie cen i podaż dóbr. Przy monopolach interes konsumenta zawsze jest najmniej istotny. Szkoda, że to wszystko jest zawsze tak pokomplikowane. Np. z paliwem, żeby Kowalski mógł sobie zatankować samochód, gdzieś tam była przelana krew, praca ponad siły i za marne grosze, gdzie indziej bogacenie się za bycie w dobrym układzie…Ehhh

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s