Portugalskie wakacje cd

dnia

Czas na ostatni tekst poświęcony moim tegorocznym wakacjom na półwyspie iberyjskim. Ostatnia opowieść będzie was kusić zdjęciami przepięknej przyrody. Cudnych roślin ale przede wszystkim niesamowitym ukształtowaniem skał na wybrzeżu oceanu.

Ostatnią część wakacji spędziliśmy bowiem na południu Algarve, w miejscowości Albuferia. Teoretycznie większość czasu spędziliśmy przy basenie albo na wybrzeżu, czyli zdecydowanie spokojniej niż wcześniejszy tydzień. Nigdzie się nie spieszyliśmy, wstawaliśmy przed 8-mą czasu portugalskiego, czyli 9-tej czasu polskiego. A dzień kończyliśmy gdzieś w okolicach północy. W międzyczasie na jeden dzień wynajęliśmy samochód i objechaliśmy  wybrzeże. Odwiedziliśmy półwyspy Cabo de S. Vincente  i Ponta de Sagres, a także parę miejscowości z cudnymi jaskiniami. San Vincente charakteryzuje się wysokim klifowym wybrzeżem, skały sięgają 144 metrów nad poziom wody. Na mnie zrobiły ogromne wrażenie. Gdy staliśmy patrząc na piękne widoki mieliśmy wrażenie, że wiatr nas zdmuchnie do oceanu. Co niestety już kiedyś się zdarzyło… W Portugalii często zdarzają się takie wypadki. I nawet u nas w Polsce o nich głośno. Teraz się nie dziwię czemu tak się dzieje, to bardzo niebezpieczna miejsca. Trzeba z respektem podchodzić do natury. A natura kusi swoim pięknem 🙂

Zwiedzając zajrzeliśmy też na przepiękne skalne wyrzeże w Lagos i w Portimao . Widoki nie do opisania sami zobaczcie na zdjęcia.

Innego dnia wybraliśmy się na wycieczkę, w zamierzeniu statkiem, żeby najbliższą okolicę podziwiać od strony oceanu. I tu też trudno znaleźć słowa, żeby opisać to co zobaczyliśmy.

Ja jestem tchórzem jeśli chodzi o wodę, panicznie się jej boję, nie umiem pływać. Wyobraźcie sobie jakie było moje przerażenie gdy po przyjściu do portu okazało się że będziemy pływać bardziej łódką niż statkiem, z 11-oma miejscami siedzącymi. Ja i 2 godziny spędzony na oceanie… często płynąc z prędkością jakichś 70 km/h … Po godzinie „się przyzwyczaiłam”…

Poza tymi wypadami z miasta delektowaliśmy się wakacjami na miejscu. Spędzaliśmy sporą część czasu w grupie innych Polaków, którzy mieszkali w tym samym hotelu i niestety też mieliśmy sporo wrażeń. To o którym chciałam wam opowiedzieć, co zapowiadałam już w poprzednim tekście, niestety nie było miłe. Ale na szczęście nie dotyczyło nas bezpośrednio. Los padł na Polkę z naszej grupy. Los, bo nikt nie miał wpływu na to co się stało, nikt tego nie przewidział, a niestety każdy mógł być na jej miejscu.

okolica1.jpg

Był to jeden z kolejnych późnych wieczorów gdy siedzieliśmy w restauracji pod gołym niebem, przy muzyce i w dobrym towarzystwie. Jedna z pań poszła do łazienki, która była na niższym poziomie i trzeba było zejść po wysokich schodach. Niestety z nich spadła, rozbiła głowa. Wezwana została karetka. Przyjechała po (!) 30 minutach, choć kobieta nie czuła ani rąk ani nóg… Karetka zabrała ją do szpitala, do miejscowości oddalonej o jakieś 20 km. Niestety już nie wróciła do miejsca odpoczynku. Po operacji, gdy to było już możliwe, miała być transportowana do Polski, transportem sanitarnym. Nie wiemy jakie są jej dalsze losy.

Albuferia_prostoofinansach.jpg

Ale… wszystkim nam włączyła się czerwona lampka. A gdybym to ja była na jej miejscu? A czy ubezpieczenie, które do wycieczki mieliśmy wykupione obejmie koszty leczenia? Co z powrotem do Polski? Z bagażem? Czy rodzina może w ramach ubezpieczenia do chorego przyjechać ? Pytań pojawiło się wiele. My akurat przejrzeliśmy warunki naszego podstawowego ubezpieczenia i dokupiliśmy dodatkowe na wyższe sumy ubezpieczenia i z szerszym zakresem. W tym podstawowym nie było w ogóle OC, czy pomocy gdy stracilibyśmy pieniądze, albo nie byłby możliwy dostęp do konta bankowego albo ukradziono by nam dokumenty. Suma ubezpieczenia nie była też zbyt wielka, nie wiem czy starczyło na koszty operacji, leczenia i powrotu do kraju… Zaskoczyło  mnie też, że ubezpieczenie z biura podróży nie obejmowało w ogóle pomocy małoletnim dzieciom, gdyby nam się coś stało. Ubezpieczyciela też nie interesował, w tym naszym konkretnym przypadku, bagaż poszkodowanej. Dziewczyny w szpitalu, a walizki w hotelu…  Oczywiście część kosztów leczenia powinien pokryć NFZ, dlatego warto mieć przy sobie kartę EKUZ, która przyspieszy (pomoże) w uzyskaniu i rozliczeniu się z kosztów leczenia.

Albuferia3_prostoofinansach

Szukając ciekawej propozycji wakacji skupiamy się na wybraniu kierunku, terminu i oczywiście na cenie. A wtedy często dzieje się to kosztem ubezpieczenia. My też zdecydowanie za szybko podpisaliśmy umowę, trzeba było wcześniej zebrać wszelkie broszury, choćby warunki ogólne ubezpieczenia i dopiero po ich przeanalizowaniu zdecydować jaki wariant wybrać.

Na wakacjach ważne jest, żeby jak najlepiej odpocząć, ale też to żeby się nie martwić, że gdyby coś się stało, to jesteśmy zabezpieczeni. Ktoś nam udzieli pomocy, a my nie będziemy musieli przez całe życie zwracać poniesionych kosztów. Wakacje mają być piękne, niezapomniane i nic nie powinno nam w nich przeszkadzać.

Moje wakacje takie były. Zobaczyłam piękne kraje, poznałam cudownych ludzi, odpoczęłam, zapomniałam o pracy. Pełny relaks. Szkoda, że do kolejnych jeszcze dużo czasu.

A jak tam wasze wakacje? Udały się? Odpoczęliście? A może ja was zaraziłam Hiszpanią albo Portugalią i wpisaliście je na listę miejsc które chcielibyście zobaczyć? Dajcie znać w komentarzach.

Jeśli nie czytaliście moich wcześniejszych relacji z półwyspu iberyjskiego, zapraszam :

Hiszpańskie lato 

Portugalia po raz pierwszy

Reklamy

5 Komentarzy Dodaj własny

  1. Ja też jestem tchórzem jeśli chodzi o wodę, umiem pływać, ale mam ogromny respekt. Piękne zdjęcia, zachęcają do odwiedzin 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Portugalia jest cudna. Warto zobaczyć na żywo 🙂

      Polubienie

  2. Portugalia jest zdecydowanie na liście tych krajów, które w niedalekiej przyszłości chciałbym zobaczyć, ale póki co w przyszłym roku do Włoszech 😉

    Polubione przez 1 osoba

  3. U mnie był to wyjazd zupełnie przypadkowo wybrany. W przyszłym roku chce w końcu zobaczyć Chorwacje, może się uda 🙂

    Polubienie

  4. Ania pisze:

    Wakacje w Portugalii wspominamy bardzo i bardzo chcemy tam wrócić 🙂 ten kraj zachwyca chyba każdym swoim kawałkiem ma najpiękniejsze to ma plaże 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s