Black Friday gra na emocjach

dnia

I jak tam u Was początek zaczął się  Black Friday? Byliście już w sklepie, macie już pierwsze upolowane łupy? Amerykańska handlowa tradycja dotarła do nas. I to nie tylko w jeden konkretny piątek. Od jakiegoś czasu jedna z sieci reklamuje czarne tygodnie… A reszta mówi przynajmniej o całym weekendzie szeleństwa zakupowego.

Ja dzisiaj zupełnie przypadkiem byłam w południe na mieście, no cóż tym razem profilaktycznie poszłam do dentysty, żeby znowu nie być „zaskoczona” jak w ostatnią niedzielę. W sumie to nawet dostałam 20 zł rabatu, może w związku ze świętem Black Friday….  Skoro już była taka możliwość weszłam do centrum handlowego. Co prawda miałam bardzo konkretny plan na zakup, potrzebowałam kupić bieliznę w konkretnym kolorze. Na szczęście, ta próba zakupowa skończyła się powodzeniem. W końcu mogłam kupić właściwy rozmiar. Nie jestem jakoś super zadowolona, ale skoro dostałam 20% rabatu ze względu na BF to może nawet być. Ale cóż, weszłam przy okazji do jeszcze 2 sklepów. W jednym kupiłam jedzenie dla kociaków, a w drugim skusiłam się na bluzkę…. Więcej kusić się nie zamierzałam i zrobiłam zwyczajne zakupy spożywcze.

Pewno część osób czytając stwierdzi, że nie wykorzystałam nadążającej się okazji nie kupując zbyt wiele. Tak już jakoś mam, że od jakiegoś czasu udaje mi się uodparniać na sztuczki, zachęty i całe to kuszenie. Z każdej strony nas atakuje coś: a to wielki telewizor, a to sukienka za pół ceny, czy druga książka za darmo. Tylko po co mi to wszystko? Właściwie to nie bardzo mam gdzie to wszystko trzymać, a jak już się ma to trzeba sprzątać, przekładać, używać 🙂

Nie zawsze jednak byłam tak odporna na sztuczki handlowców. Kiedyś napisałam o nich większy tekst. Pamiętacie jak wpływa na wzrost sprzedaży obniżenie ceny o 1 gr, w ten sposób, że będzie to x,99? Nasz mózg odbiera to jako znacznie niższą cenę. Efekt: sprzedaż tego produktu może wzrosnąć nawet o 30%… A my nawet nie zauważymy, że coś zaoszczędziliśmy.

Pytanie jak jest teraz z tymi promocjami. Czy przypadkiem jak przed świętami nie są ceny najpierw podwyższane, żeby potem zrobić promocje…. Dlatego najlepiej na wielkie wyprzedaże (wielkie marketingowo…) najlepiej pójść przygotowanym. Jeśli znamy jakiś sklep, znamy jego produkty i ceny i coś nas kusi od jakiegoś czasu, to warto zajrzeć jaka teraz jest cena tego towaru. Nie damy się nabrać, ponieważ znamy wcześniejszą cenę. I może przy okazji nie kupimy 5 innych rzeczy, o których już nic nie wiemy. Niestety według obecnego prawa kupując w tradycyjnych sklepach nie możemy oddać towaru, chyba że sklep jakiś się na to godzi dobrowolnie, ale o to trzeba zapytać  przed zakupem. Przepisy nas w tym temacie nie chronią. Możemy oczywiście towar zareklamować jeśli jest niepełnowartościowy. Tu nasze prawa są chronione. Jeśli chodzi o zwrócenie nieprzemyślanych zakupów, jak już gorączka emocji minie, to zdecydowanie łatwiej to zrobić przy zakupach internetowych. Mamy 14 dni na zwrot nieużywanych rzeczy. I to rzeczywiście działa, jeśli oczywiście kupimy w jakimś sprawdzonym sklepem. Wiem, wiem, wolimy najpierw zobaczyć, obejrzeć, czy przymierzyć. Ale czy ktoś nam broni to zrobić, a potem kupić to samo w sklepie internetowym?

W Polsce wydaje się, że to „święto” nie ma takiego rozmachu jak w Stanach, słyszy się o kupowaniu tam za dosłownie grosze, no dobrze za centy :).  Ja dzisiaj spotkałam się tylko z promocją 20%, i jakimiś pojedynczymi zalegającymi ciuchami z przeceną 50%.

O zakupach pisałam dość duża, jeśli macie ochotę zapraszam do tych tekstów, jeszcze weekend trwa, warto się więc do zakupów przygotować na tyle na ile to możliwe. Tak, żeby być później zadowolonym z efektów zakupów

O sztuczkach handlowców, z choćby wspomnianą obniżką ceny o 1 grosz pisałam w tekście: Sztuczki marketingowe?

O innych pułapkach czekających na nieświadomych klientów pisałam też w Zakupoholizm, webrooming, showrooming.

O zakupach w sieci parę słów było w poście: Zakupy w sieci

O zakupach codziennych poczytacie w jednym z nastarszych tekstów: Zakupy

A dla równowagi może warto jeszcze zajrzeć do tekstu Portfel statystycznego Polaka

Zastanawialiście się może skąd nazwa Czarny Piątek? Czarny kojarzy mi się z czymś złym, smutnym, strasznym. Czy na pewno o to chodziło? Choć może faktycznie, to po fakcie dla wielu klientów czarny dzień J  U mnie dzisiaj będzie to czarny kot, mój Chuck, szczęściarz, więc to nie te co przebiegnie i przynosi pecha.

Ciekawe jak przebiegnie wasz Black Friday trwający jeszcze co najmniej do niedzieli. Czy jesteście z tych którzy omijają takie okazje szerokim łukiem, czy może z tych którzy czekają na nie cały rok . Podzielcie się swoimi doświadczeniami.

 

Reklamy

14 Komentarzy Dodaj własny

  1. Dana pisze:

    Razem z mężem kupiliśmy długo wyczekiwaną konsolę XBox One X, w promocji z 4 grami i 2 padami. I pisząc „długo”, mam na myśli naprawdę przemyślany zakup. Polowaliśmy na odpowiednią okazję od dnia jej premiery, czyli przeszło od roku! No i udało się akurat teraz. Pomógł m.in. Pepper. Jeszcze niedawno chcieliśmy ją ściągać z Niemiec, ale udało się w polskim sklepie 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. I to jest w takich promocjach fajne, gdy możemy taniej kupić to na co czekamy od jakiegoś czasu. Super, ze Wam się udało 🙂

      Polubienie

  2. Monika pisze:

    Jak zdążę dziś, to pójdę do sklepu, ale nie z powodu BF. Generalnie nie działa to na mnie. Tym bardziej, że wyobrażam sobie tłumy, na które zadziałało i kolejki do kas… Poza tym – co to jest zniżka 20%? Dla mnie to prawie jak wcale. Co najmniej 50% ma już dla mnie jakiś sens 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  3. naszebabelkowo pisze:

    Oczywiście, że większość tzw. „promocji” to ściema. Czasami faktycznie można upolowac jakąś perełkę w okazyjnej cenie – ale pracowałam przez kilka lat w handlu i wiem, jak to wygląda. Dzień przed takim piątkiem zostawałyśmy po godzinach i zmieniałyśmy ceny na metkach na wyższe – by potem wciskać ludziom rzeczy jako „mega, jedyną w swoim rodzaju okazję”.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Smutne to, ale tak większość z nas podejrzewała. Czyli jeszcze ważniejsze jest…. przygotowanie się do zakupów i zapanowanie nad emocjami…

      Polubienie

  4. amicidebici pisze:

    Zrobiliśmy niewielkie zakupy promocyjne, ale tylko dlatego, że byliśmy wcześniej w sklepie, nie było tłumów i można było spokojnie się rozejrzeć i zastanowić czy oferta jest rzeczywiście promocyjna. Jednak wolę kupić w normalnej cenie, dopłacając za komfort spokoju w sklepie 😉 albo przez internet.

    Polubione przez 1 osoba

  5. Spirulina pisze:

    Mi również udało się kupić coś kilkaset zł taniej. Akurat nad telefonem myślałem od dłuższego czasu i warto było czekać do black friday. mimo kłopotów z zamówieniami na sklepie internetowym mi się udało 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  6. Jak się zna ceny, to warto kupić wypatrzoną rzecz, czasami się opłaca…zazwyczaj niestety nie

    Polubione przez 1 osoba

  7. Zdecydowanie zrezygnowałam z tego typu okazji. Chociaż zupełnie przypadkowo pojechałam kupić farbę do odmalowania ciemnego pokoju i tu spotkała mnie niespodzianka. Farba Flugera, która jest naprawdę droga, kosztowała -40%. Sprzedawca powiedział, że to pierwsza tego typu „prawdziwa” promocja.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Oby więcej takich promocji 🙂

      Polubienie

  8. Bardzo się cieszę, że poruszasz ten temat, gdyż w naszym kraju podnoszenie świadomości konsumenckiej jest bardzo potrzebne. Wszystkim konsumentom, którzy poszukują niebywałych okazji, zawsze radzę zachować dystans i trzeźwe myślenie. Bądźmy szczególnie czujni dokonując zakupów w sieci, gdyż takie ,,wyjątkowe okazje są haczykiem stosowanym przez cyberprzestępców. Po kilkunastu dniach sklep znika, a klient zostaje bez zamówionego towaru i bez pieniędzy.

    Polubione przez 1 osoba

  9. Kasia pisze:

    Na Black friday trzeba byc czujnym! Niestety w Polsce te okazje, to wcale nie są okazje a jedynie chwyt marketingowy 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Może kiedyś się doczekamy….

      Polubienie

  10. U mnie taka tradycja co roku, że na Black Friday kupuję prezenty gwiazdkowe. Słabe te przeceny u nas, ale dobre i 20 proc. Ja mam wrażenie, iż akurat takie promocje trwają w sklepach cały rok i z kartami członkowskimi

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s