Państwo w sporcie i … na ulicy…

Dużo ostatnio w mediach pojawia się tekstów dotyczących państwowych spółek. Wielkich firm, które mają ogromny wpływ na nasze życie. Ja będąc fanem sportów ucieszyłam się bardzo, że Robert Kubica wraca na tory F1. A z drugiej strony rewelacja Plus Ligi, czyli męskiej siatkówki w naszym kraju, na nowo stworzony świetny zespół Stocznia Szczecin prawdopodobnie ma ogromne kłopoty. Odeszli z niego już najwięksi siatkarze, z mistrzem świata Bartkiem Kurkiem na czele. Obie dyscypliny sportowe są uzależnione od sponsorów. W naszym kraju nie ma zbyt wiele firm prywatnych, które dysponują tak ogromnymi pieniędzmi, żeby móc je  wyłożyć  na sponsoring. Cieszy mnie oczywiście to, że będzie  można zobaczyć Roberta na torach wyścigowych najwyższej klasy. Ale żal mi również, że najlepszy siatkarz, mistrz świata został wrobiony w projekt, który nie był przygotowany, że ktoś zakpił z wielkich ludzi sportu. W piłce nożnej jakoś nie ma takich problemów, a przecież mówimy o znacznie większych pieniądzach niże te wydawane na siatkówkę. To takie moje refleksje, bo lubię działać w finansach zgodnie z planem. To zdecydowanie ułatwia życie, pomaga zidentyfikować ryzyka, czy szybciej zareagować na nieprzewidziane okoliczności. A tu (w Szczecinie) takiej reakcji na czas nie było, albo była nieskuteczna. Ale jak to jest z tym sponsoringiem. Chodzi oczywiście o osiągnięcie na tym rodzaju reklamy (tak to zdecydowanie jest reklama, promocja marki) jak największych korzyści przy jak najmniejszym koszcie jednostkowym dotarcia do klienta. Jak to się liczy w takim razie skoro wydanie większych pieniędzy jest w tym przypadku lepsze niż wydanie mniejszych? Niestety zależy to od ilości potencjalnych widzów, którzy zobaczą logo naszego potentata paliwowego. Na mecz siatkówki przyjdzie w najlepszym razie z dziesięć tysięcy widzów, do tego obejrzy go jakaś widownia w polskiej telewizji. Ile ich będzie? Może drugie tyle, to niestety nie skoki, czy piłka nożna. Niestety drużyna ze Szczecina nie grała w tym roku w żadnych międzynarodowych rozgrywkach. Pewno mogło się to zmienić za rok, ale pieniądz liczy się teraz. Formułę 1 ogląda cały świat, publiczności jest więc znacznie więcej. Reklama staje się z krajowej globalna. Dla nie każdej firmy miałoby to znaczenie, ale dla firmy, która działa w kilku krajach Europy ma to sens. Szczególnie, że znając życie mogę przypuszczać, że w ich strategii jest poszerzenie zakresu działania. W Polsce już się wiele rozwinąć nie mogą, nawet przejęcie mniejszego „konkurenta” nic wielkiego nie zmieni. Reklama formuły jest więc wpisana w ich przyszłość, jest zgodna z zapewne założonymi na najbliższe lata celami. Mam przynajmniej taką nadzieję, chcę wierzyć, że nie było tu innych zakulisowych politycznych rozgrywek.

Bardzo dużo w ostatnich dniach, ale tak naprawdę i ostatnich latach, się mówi o innej, choć bardzo powiązanej branży firm państwowych w naszym kraju. Mam tu na myśli oczywiście zakłady energetyczne. Wczoraj obiegła media wiadomość, że jeden z urzędów miasta w południowej Polsce otrzymał podwyżkę cen energii elektrycznej o blisko 68%. Będzie to miało ogromny wpływ na budżet tej jak i innych gmin w Polsce. Oświetlenie ulic, szkoły, domy pomocy społecznej i oczywiście komunikacja potrzebują wiele energii. W większych miastach/gminach te wydatki liczy się w milionach złotych.

Niestety już dzisiaj mamy najwyższe ceny energii w Europie uwzględniając  siłę nabywczą naszych wynagrodzeń. Nie wiemy jeszcze jakie będą podwyżki dla odbiorców indywidualnych, Urząd Regulacji Energetyki otrzymał już wnioski firm energetycznych, ale jeszcze nie podjęto decyzji na jakie podwyżki się zgodzi. To co mnie martwi, to to, że jest to kolejna branża w której największych graczy można określić monopolistami, są to firmy państwowe. Czyli firmy na której działalność  wpływ mogą mieć politycy, niby jest urząd który ma chronić rynek, ale jakoś to nie działa. W normalnym biznesie by to nie przeszło, firmy nie myślące o przyszłości by szybko zbankrutowały. Najgorsze jest to, że od lat wiemy, że mamy bardzo przestarzałe zakłady energetyczne i nic z tym nie robimy, Zamiast poprawiać sytuację firm, które produkują energię odnawialną tylko im przeszkadzamy. Wszyscy pamiętamy, jak jeszcze całkiem niedawno rosła ilość wiatraków, pojawiały się w wielu miejscach. Niestety obecnie właściwie nie powstają. Nie mamy też jakiś spektakularnych osiągnięć w wytwarzaniu energii z wody, słońca, czy rozwiniętego tematu  energii atomowej. Są też przecież inne możliwości wytwarzania energii, pisałam kiedyś o krakowskiej ekospalarni, która dość że jest samowystarczalna w tym temacie, to jeszcze sprzedaje energię elektryczną ( i cieplną)miastu, oczywiście wszystkie uzyskując ze źródeł odnawialnych.

Jesteśmy więc na razie skazani na ciągłe podwyżki cen. Rozumie, że te pieniądze są potrzebne na inwestycje, ale takie wydatki planuje się z ogromnym wyprzedzeniem, przepraszam, powinno się planować, a nie reagować dopiero wtedy gdy ktoś nas do dbania o środowisko zmusza. I co się teraz wydarzy w polskiej gospodarce? Wyobraźcie sobie, że zakłady przemysłowe, ale i  centra handlowe, czy zwyczajne piekarnie, przetwórnie czy restauracje otrzymają taką podwyżkę jak miasto? Przecież wszyscy będą musieli podnieść ceny. Branże, w których koszt energii jest istotny nie będą wstanie unieść tego ciężaru i muszą je przerzucić na klientów. A to oznacza inflację, to co udało nam się przez lata utrzymywać w ryzach może gwałtownie zacząć rosnąć. A to taka spirala, ceny w górę, my mniej możemy kupić, więc pensje w górę; pensje w górę to pracodawca podniesie ceny klientom w górę itd. Do tego trzeba pamiętać, że eksport jest ważnym czynnikiem odpowiadającym za nasz wzrost gospodarczy, a niestety możemy okazać się niekonkurencyjni na innych rynkach, więc tu sprzedaż może spaść. Wzrost gospodarczy to nasz dobrobyt, spokojne życie, zanik bezrobocia …

O podwyżkach cen energii mówiło się od lat, nie należy się łudzić, że ten proces zakończy się szybko. Już dzisiaj widać że firmy paliwowe znacznie wolniej reagują choćby na obniżki cen ropy na świecie, kumulują zyski, naszym kosztem. Jeśli ktoś myśli, że tylko energia elektryczna pójdzie drastycznie w górę to niestety nieprawda. Będzie to za chwile dotyczyć również energii cieplnej. A opłaty za gaz kilkudziesięcio procentowe w niektórych firmach już w tym roku były….

Mamy też drugą stronę medalu. Pamiętacie, jak chyba w ubiegłym roku, w wakacje prąd został wyłączony zakładom przemysłowym w okresie upałów. Zabrakło mocy na blokach, nie było czym ich chłodzić. Taka sytuacja oby się więcej nie wydarzyła, wszyscy, nie tylko firmy, jesteśmy od prądu uzależnieni. Używamy go coraz więcej w dzisiejszych czasach.

Sytuacja zmieni się dopiero wtedy gdy zadziała kilka czynników: wykonamy niezbędne inwestycje w branże energetyczna (a jeszcze przecież mamy duże środki z UE), uruchomimy na znacznie większą skalę wytwarzanie energii ze źródeł odnawialnych, ale i…. wprowadzimy na rynek więcej firm z innych krajów, które już sobie z tymi problemami poradziły.

Nie jest to optymistyczny tekst, ale nie można chować głowy w piasek. Trzeba stawić czoła problemom i pomyśleć o losach nas wszystkich. Nasza matka ziemia dała nam już bardzo dużo, ale jak nie zaczniemy z niej mądrze korzystać to problemy będą znacznie większe. Chyba zależy nam na tym w jakim świecie będą ŻYĆ nasze dzieci i wnuki…

A wy jak odbieracie te wiadomości medialne? Poczuliście już skutki na własnej skórze? A może cieszycie się powrotem Roberta do wielkiego sportu? Podzielcie się proszę swoimi odczuciami, mam nadzieję, że nie tylko ja tak emocjonalnie podchodzę do tego co się dzieje, a ma związek z naszymi firmami państwowymi.

Reklamy

3 Komentarze Dodaj własny

  1. Ola pisze:

    Branża w której pracuję jest mocno uzależniona od dostaw prądu, właśnie się zastanawiam jak ten problem zostanie rozwiązany po nowym roku, gdzie ceny.maja skoczyć o 30 procent;)

    Polubione przez 1 osoba

  2. Kobieta po 30 pisze:

    I jak tu spać spokojnie?

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s