Piętnaście lat temu, pamiętacie?

Pamiętacie co robiliście 15 lat temu, był rok 2004? Dawno, ciężko sobie coś przypomnieć. Sama jak szukam w pamięci jakichś wspomnień mam problem. Szukałam zdjęć z tego czasu, w komórce nie wiedzieć czemu ich nie ma…. Moja córa miała 13 lat, chodziła do podstawówki… Mój mąż pracował w bankowości, pewno w banku który parokrotnie zmieniał nazwę… Ja pracowałam tam gdzie i teraz, więc zmiany wielkiej jakiejś u mnie nie było. Próbowałam sobie przypomnieć gdzie byliśmy na wakacjach, jeśli mnie pamięć nie myli to chyba na Teneryfie. Wylot z Warszawy, dwa międzylądowania, a potem pobyt na cudownej wyspie ze strefą wiosny i lata, i górującym nad wszystkim wulkanem Teide. Niesamowite miejsce. Nigdy później już nie byłam tak wysoko nad poziomem morze, 3555 metrów powyżej niebieskiej tafli. Na dole upał, wiatr od Sahary, na górze jakieś     5o C. I można obserwować to wszystko na raz. Niesamowite uczucie i gdyby nie to, że trochę mniej tlenu było na tej wysokości i turyści byli bardzo pilnowani, żeby zjechać na dół o czasie, pewno siedziałabym tam długo i obserwowała. A było co obserwować, był rok 2004, dla mojego kraju był to jeden z najważniejszych w historii. Wstąpiliśmy do Unii Europejskiej 1 maja. W pracy mieliśmy wielkie szaleństwo, jako że pracowałam ( i nadal pracuje) w firmie produkującej i sprzedającej materiały budowlane, odczuliśmy zmianę stawek VAT z 7% na 23%. Ludzie rzucili się kupować wszystko. Kwiecień 2004 to  była na długo rekordowa sprzedaż w tej firmie. Tak, że ja miałam po czym odpoczywać. Pracy nie brakowało i jakoś tak lubi mnie cały czas do dnia dzisiejszego. Ale wróćmy do sedna.

Polska weszła 15 lat temu do Unii Europejskiej, tak jak już napisałam już pierwszego dnia czekały nas podwyżki stawek VAT, dostosowane do unijnego prawodawstwa, również na materiały budowlane. Oczywiście z przeróżnymi ulgami dla budujących i z niższą stawką dla usług budowlanych. Ale fakt odczuliśmy te zmiany w kieszeni. Ale to nie były jedyne zmiany. Mając możliwość oceny ich z perspektywy lat myślę, że teraz jest lepszy moment niż był wtedy. Piszę bloga finansowego więc przede wszystkim na finansowych aspektach zmian się skoncentruję.

Przytoczę parę najciekawszych faktów ekonomicznych o nas Polakach na przestrzeni tych 15 lat za Business Insider:

– w 2004 roku PKB na jednego mieszkańca wynosiło u nas tylko 50% średniej dla krajów unijnych, dzisiaj jest to 69%

– wstępując do Unii Polacy stanowili 0,5%  wśród 10% najbogatszych mieszkańców Europy, dzisiaj jest takich osób 3 razy więcej (1,5%)

– podobna tendencja (w znaczeniu, że korzystna 🙂 ) jest też wśród osób biednych. W roku 2004  – 23% Polaków znajdowało się w gronie 10% najbiedniejszych Europejczyków. Dzisiaj jest nas w tym gronie 12%.

Te cyfry mówią o tym, że jako naród się wzbogaciliśmy co zdecydowanie jest pozytywnym efektem. Nasze życie stało się łatwiejsze. Ale niestety za tym poszła też emigracja. Emigracja, która była możliwa dzięki otwarciu granic kolejnych krajów. To co martwi chyba najbardziej: nie wszyscy nasi rodacy zamierzają wrócić. Tym którzy w kraju zostali żyje się lepiej (tym za granicą pewno też). Nasz kraj otrzymał ogromne środki na rozwój, infrastrukturę czy rolnictwo – otrzymaliśmy więcej o około 110 mld euro od tego co do wspólnej kasy wpłaciliśmy. Powstały za te pieniądze drogi, zakłady produkcyjne z nowymi miejscami pracy, rolnicy dostali wsparcie, studenci stypendia, pracownicy masę szkoleń. Powstało wiele różnorakich inwestycji. Widać ich efekt dzisiaj po choćby niewielkim bezrobociu: 6%, podczas gdy w 2004 roku wynosiło 20%. Zmiany są widoczne gołym okiem. Nie mam niestety zdjęć choćby Krakowa starych i nowych, tak żeby móc zobaczyć ile powstało udogodnień w mieście. Jeśli potraficie się cofnąć pamięcią do tych czasów na pewno zauważycie różnice.

Inne korzyści ekonomiczne jakie możemy zauważyć, to choćby dbanie UE o konsumentów, np. przez obniżanie stawek za rozmowy telefoniczne w ramach wspólnoty. Skończyło się już płacenie rachunków za roaming, o czym już kiedyś pisałam na blogu. Podobnie jeśli chodzi o opłaty bankowe od kart kredytowych, tanieją też ceny biletów lotniczych. Zniknęły cła wewnątrz wspólnoty. Warto też nadmienić o otwarciu granic dla turystów, wiem, że ma to również swoje minusy, ale prywatnie i gospodarczo jesteśmy z takiego ruchu bardzo zadowoleni. Wyjeżdżając możemy też korzystać z naszego polskiego ubezpieczenia zdrowotnego. Zawsze to łatwiej i bezpieczniej. Ze środków unijnych wspierana była również nauka, badania, wsie dostały dostęp do internetu, otworzyliśmy się na świat.

Bezpieczeństwo wszelkiego rodzaju jest zdecydowanie również priorytetem wspólnoty do której świadomie 15 lat temu wstąpiliśmy. Polacy liczą po raz kolejny, że ktoś się za nami wstawi, gdy będzie taka konieczność. Unia walczy też o inna naszą wolność – o czyste środowisko, recykling ale i stara się walczyć z terroryzmem.

Szkoda, że po 15 latach nie udało nam się przyjąć wspólnej waluty, nasze bezpieczeństwo zwiększyło by się jeszcze na tym poziomie, ale i tak sporo zrobić się udało. Ja co prawda uwierzyłam kiedyś jakiemuś politykowi, że będę zarabiać w euro i dlatego zaciągnęłam kredyt na dom w tej walucie, a że nie zamierzam z kraju wyjeżdżać to niestety w euro pensji nie mam. Wiem, że wiele się działo z europejską walutą, ale zawsze ma ona większe szanse niż złotówka, z której tylko Polacy korzystają i nie mają szans obronić kursu, gdyby była tak konieczność.

Ja jestem zadowolona z miejsca i czasu w którym żyję, mam nadzieję, że Wy również widzicie i doceniacie nasze miejsce w Europie, zjednoczonej Europie. A jeśli Wam mało informacji o rzeczach, które zawdzięczamy naszemu członkostwu w Unii to polecam podsumowanie zamieszczone na stronie publications.europa.eu, wymieniono tam 60 korzyści, o których warto pamiętać. Korzyści są oczywiście nie tylko finansowe. Gdy podpisywaliśmy traktat ówczesny prezydent powiedział, że to dzień,który przyniesie Polsce rozwój, pomyślność i bezpieczeństwo…  Mnie to podsumowanie się podoba, dla mnie jest nadal aktualne. Ale….

Chętnie znowu wyjechałabym na Teide, żeby spojrzeć z tej perspektywy na świat, na życie, na wszystko. Tam wszystko wydaje się być inne.

Reklamy

11 Komentarzy Dodaj własny

  1. W zasadzie można powiedzieć, że te 15 lat chyba najwięcej zmieniło w historii naszej ludzkości 🙂 Super czyta się ten wpis Ula! Pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dziekuje Diana 🙂

      Polubienie

  2. ula mamonik pisze:

    Fajny wpis 🙂 Ja 15 lat temu byłam niecały rok po studiach, już po pierwszym stażu i właśnie zaczynałam pracę – w której pracuję i dzisiaj. Nie miałam męża, dzieci. Najstarsza ma aktualnie 12 lat 🙂 I odkrywałam czym się różni studiowanie od pracowania 🙂 O finansach wtedy specjalnie nie myślałam. Jedynie co mi ciążyło to kredyt studencki do spłaty 🙂 Według mnie to było 15 dobrych lat nie tylko dla Polski. Dla mnie również 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Cieszę się. Życzę kolejnych tak udanych 🙂

      Polubienie

  3. Jakub pisze:

    Hmm 15 lat temu miałem 15 lat i byłem gimnazjalistą 😉 Ale ten czas zasuwa nieubłaganie. Kto by pomyślał, że patrząc tak zbiorczo na ten okres aż tyle rzeczy uda się osiągnąć. To widać dopiero w takim zbiorczym podsumowaniu 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Tak czas szybko płynie… Na bieżąco trudniej dostrzec zmiany.

      Polubienie

  4. makehappylife pisze:

    15 lat temu to miałam 15 latek, to dopiero były czas i beztroska 🙂 Czas pędzi nieubłaganie mam już 4 letnia córkę i zaraz ona będzie miała 15 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  5. matkaczytajaca pisze:

    Staram się tak daleko nie wybiegać w przeszłość. Mam świadomość, że przez 15 lat zmieniło się dużo. Nie zawsze na lepsze, czasem na gorsze. Ale każda zmiana do czegoś prowadzi, a na powrót do przeszłości nie ma już szans. Żyje teraźniejszością i przyszłością, wyciągając wnioski z ubiegłych lat. Unia dala nam dużo korzyści, to prawda, ale ukształtowała nasz kraj swoim wzorcem. I nie wiem czy to dobrze, czy źle.
    Fajnie, ze o tym piszesz i przypominasz 🙂

    Polubienie

  6. Trzeba przyznać, że artykuł skłania do mocnej refleksji 🙂 Na takiej podstawie warto też snuć sobie wizje, co będzie za 15 lat i jak wiele może się pozmieniać 🙂

    Polubienie

  7. Babownia pisze:

    Bardzo bardzo doceniam czas , w którym żyję. 15 lat temu byłam juz bardzo dojrzałą obywatelką i dorabiałam jeszcze jakieś dodatkowe studia. Doskonale pamiętam ten czas, bo pisałam pracę. Cieszę się, że moje dzieci dorosły w lepszej rzeczywistości niż ja.

    Polubione przez 1 osoba

    1. O tak, nasze dzieci mają łatwiej. A i fajnie, gdy rodzice doceniają jak wiele się zmieniło. Basia, ty kiedykolwiek leniuchujesz…. Albo studiujesz, albo coś tworzysz w ogrodzie, albo pieczesz jakieś pyszne cuda 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s